Wyczyszczenie dywanu po imprezie

Pozwoliłam synowi zorganizować imprezę urodzinową w naszym mieszkaniu. Obiecał mi, że po imprezie zastanę w mieszkaniu taki porządek, że nie zauważę tego, iż mogłaby tu być tu jakakolwiek impreza. Mój syn ma dwadzieścia dwa lata. Nie chcę mu wszystkiego zabraniać, ponieważ jest odpowiedzialnym człowiekiem. Ponadto ufam mu.

Profesjonalne wyczyszczenie mojego dywanu

czyszczenie dywanówNiemniej jednak po raz pierwszy się zawiodłam. W sumie mieszkanie było w miarę czyste, ale to co się działo na podłodze jest nie do opisania. Czekało mnie czyszczenie dywanów. Pilnie musiałam znaleźć firmę, która zajmuje się tym profesjonalnie, ponieważ brud z obuwia, który wszedł w dywan nie nadawał się do czyszczenia przeze mnie samodzielnie. Nie ukrywam, że byłam bardzo zła na niego. Obiecał nam, że zadba o mieszkanie. To, że posprzątał to plus, ale to, że nie zadbał o to, aby goście ściągnęli buty i wnosili cały bałagan z zewnątrz do środka to już inna sprawa. Na moje nieszczęście tego dnia padał deszcz i całe błoto zebrane z chodnika znalazła się na moim dywanie. Dywan przywiozłam z Egiptu i był pamiątką z podróży, którą odbyliśmy z okazji rocznicy ślubu. W związku z tym, że musiałam wyczyścić dywan, postanowiłam, że osobą, która poszuka odpowiedniej do tego firmy, będzie mój syn. W sumie był współwinny całej sytuacji. Znalazł bardzo dobrą firmę, która zajmuje się czyszczeniem dywanów i mają dobrą renomę oraz uznanie wśród swoich stałych klientów. Ekipa czyszcząca przyjechała na czyszczenie dywanu z najlepszymi środkami jakie są na rynku. Wiem, że są one bardzo profesjonalne. Uspokojono mnie, że nie uszkodzą struktury dywanu. I tak też się nie stało. Dywan lśnił jak nowy i znów robił piorunujące wrażenie, jakby leżał na straganie u egipskiego sprzedawcy, który wykonuje dywany ręcznie. Był po prostu jak nowy. Czyszczenie dywanów było świetnym pomysłem. Zauważyłam różnicę w jego wyglądzie.

W sumie nawet troszkę się ucieszyłam, że zaistniała sytuacja, która sprowokowała podjęcie decyzji o praniu. Przyzwyczaiłam się już do tego dywanu i nawet nie zauważyłam, że faktycznie zaczął już wymagać odświeżenia. W ramach kary i poczucia odpowiedzialności za sytuację, syn sam chciał pokryć koszty tej usługi. Jako, że miało to być odjęte od kieszonkowego, nie protestowałam.